Polemiki i sprostowania

Sprostowanie do artykułu Wojciecha Muchy („Gazeta Polska Codziennie” z dnia 23 lutego 2013 roku)

W 445. numerze „Gazety Polskiej Codziennie”, który ukazał się 23 lutego 2013 roku, opublikowany został artykuł red. Wojciecha Muchy „Komendant baluje, podwładni bezradni”. Niektóre informacje zawarte we wskazanym artykule wprowadzają czytelników w błąd, są nieprawdziwe. Mając na uwadze powyższe, zgodnie z art. 31a ust. 1 Ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowe (Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 z późn. zmianami) proszę o zamieszczenie sprostowania nieprawdziwych informacji.

Rzeszów, 27 lutego 2013 roku

 

Pan Tomasz Sakiewicz

Redaktor Naczelny

„Gazety Polskiej Codziennie”

 

 

W 445. numerze „Gazety Polskiej Codziennie”, który ukazał się 23 lutego 2013 roku, opublikowany został artykuł red. Wojciecha Muchy „Komendant baluje, podwładni bezradni”.

Niektóre informacje zawarte we wskazanym artykule wprowadzają czytelników w błąd, są nieprawdziwe.
 

Mając na uwadze powyższe, zgodnie z art. 31a ust. 1 Ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowe (Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 z późn. zmianami) proszę o zamieszczenie sprostowania nieprawdziwych informacji.
 

 

SPROSTOWANIE

W artykule red. Wojciecha Muchy „Komendant baluje, podwładni bezradni”, który ukazał się w dniu 23 lutego 2013 roku w 445. numerze „Gazety Polskiej Codziennie” zawarte są nieprawdziwe, wprowadzające w błąd informacje.
 

Nie jest prawdą, iż „komendant rzeszowskiej Policji w czasie całego zdarzenia balował w Zakopanem(…)” i „brał udział m.in. (…) w imprezie zorganizowanej w pensjonacie „Sabała”. Podkarpacki Komendant Wojewódzki Policji, na polecenie Komendanta Głównego Policji, przerwał pobyt w Zakopanem na naradzie rocznej kierownictwa Policji i o godz. 18, dnia 10 stycznia 2013 r.  wyjechał do Sanoka, by osobiście nadzorować operację policyjną, której celem było zatrzymanie podejrzewanego o zabójstwo.
 

Nie jest prawdą, iż „w Sanoku od początku akcji nie było antyterrorystów”. Policjanci Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego Policji w Rzeszowie byli w Sanoku 10 stycznia przed godziną 12. W czasie kiedy Andrzej B. ostrzelał policyjny radiowóz, trwała odprawa przed zatrzymaniem, które mieli zrealizować o godzinie 13. Wskutek rozwoju wydarzeń natychmiast udali się pod drzwi mieszkania podejrzewanego i byli gotowi do natychmiastowego szturmu.

 

Rzecznik prasowy

Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Policji

kom. Paweł Międlar