Wydarzenia

Używając radiostacji utrudniał akcję gaszenia pożaru

Data publikacji 29.03.2015

Policjanci z Komisariatu Policji w Nowej Dębie ustalili i zatrzymali 34-letniego mężczyznę, który podczas gaszenia dużego pożaru przez strażaków włączył się w korespondencję radiową, zaburzając organizację akcji. Mężczyźnie grozi kara grzywny w wysokości do 1000 złotych, a także przepadek zabezpieczonego sprzętu.

Policjanci z Komisariatu Policji w Nowej Dębie ustalili i zatrzymali 34-letniego mężczyznę, który podczas gaszenia dużego pożaru przez strażaków włączył się w korespondencję radiową, zaburzając organizację akcji. Mężczyźnie grozi kara grzywny w wysokości do 1000 złotych, a także przepadek zabezpieczonego sprzętu.

 

W ubiegłą niedzielę policjanci przyjęli zgłoszenie o tym, że nieznana osoba podczas gaszenia dużego pożaru na terenie gminy Nowa Dęba, bezprawnie włączyła się korespondencję radiową straży pożarnej zaburzając organizację akcji ratowniczej.

 

Tego dnia strażacy z Nowej Dęby zostali wezwani do pożaru młodnika, który palił się razem z suchą trawą na obszarze 18 hektarów.  W trakcie prowadzonych działań, na kanale radiowym dowódcy pojawił się głos mężczyzny, osoba ta pytała o przebieg akcji i utrudnienia. Po kilkunastu minutach z telefonu stacjonarnego mężczyzna zadzwonił do stanowiska dowodzenia Państwowej Straży Pożarnej. Przedstawiając się z imienia przekazał informację, że wykrył kolejne ognisko pożaru, dopytywał o efekty działań sugerując rozdysponowanie zastępu strażaków Ochotniczej Straży Pożarnej w inne miejsce. Spowodowane działanie mężczyzny zaburzyło chwilową organizację akcji ratowniczo-gaśniczej. Dowódca szybko zorientował się, że głos nie należy do żadnego strażaka i o  zdarzeniu zostali powiadomieni policjanci.

 

Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli poszukiwania mężczyzny. Podczas prowadzonych czynności  na dachu jego rodzinnego domu zauważyli dwa maszty od anten radiowych CB. Policjanci zapukali do mieszkania mężczyzny. Zaskoczony wizytą stróży prawa przyznał się do prowadzonych rozmów.  Funkcjonariusze znaleźli u niego  radiostację nasobną. 34-letni mężczyzna został przesłuchany, za naruszenie prawa telekomunikacyjnego wkrótce odpowie przed sądem. 

 

„Art. 208. 1. Kto bez wymaganego pozwolenia używa urządzenia radiowego nadawczego lub nadawczo-odbiorczego, podlega karze grzywny w wysokości do 1000 złotych, a także przepadek zabezpieczonego sprzętu.

Powrót na górę strony