Pijany kierowca uciekał przed policjantami [Video] - Wydarzenia - Policja Podkarpacka

Wydarzenia

Pijany kierowca uciekał przed policjantami [Video]

Data publikacji 14.02.2020

Niemal 3 promile alkoholu miał kierujący peugeotem, który wczoraj wieczorem nie zatrzymał się do kontroli i uciekał przed policjantami ulicami Rzeszowa. Pościg zaczął się na ulicy Dąbrowskiego, gdzie do kontroli chcieli zatrzymać go policjanci drogówki. Zakończył się na ulicy Hetmańskiej, gdy mężczyzna próbując ominąć blokadę uderzył w oznakowany radiowóz. 34-latek usłyszy zarzuty niezatrzymania się do kontroli i kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości. Odpowie również za szereg wykroczeń, które popełnił uciekając przed policjantami.

Wczoraj wieczorem, około godziny 20.45 na skrzyżowania ulic Powstańców Warszawy i Dąbrowskiego, policjanci ruchu drogowego pełniący służbę nieoznakowanym radiowozem, zauważyli kierującego peugeotem jadącego bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. W związku z wykroczeniem policjanci postanowili zatrzymać go do kontroli.

Jednak kierowca mimo podania świetlnych i dźwiękowych sygnałów do zatrzymania zignorował je i zaczął uciekać. O sytuacji policjanci poinformowali dyżurnego i podjęli pościg za kierującym. Mimo używania sygnalizacji nie pozostawiającej wątpliwości, że kierowca ma do czynienia z policjantami, mężczyzna nadal nie zatrzymywał się uciekając ulicami Chrobrego, Piastów, Dominikańską, Powstańców Warszawy.

Gdy ponownie wjechał na ul. Dąbrowskiego ominął inny radiowóz, również używający sygnałów uprzywilejowania, który próbował uniemożliwić mu dalsza jazdę. Kierujący uciekał dalej w kierunku Placu Śreniawitów, gdzie skręcił w ulicę Hetmańską. Tam został zablokowany przez policyjne radiowozy skierowane do pościgu przez dyżurnego. Próbując ponownie je ominąć i zawrócić w kierunku Placu Śreniawitów mężczyzna uderzył w blokujący przejazd oznakowany radiowóz. Na szczęście mimo zderzenia nikt nie został ranny.

Kierowcą peugeota okazał się  34-letni mieszkaniec Rzeszowa. Badanie wykazało u niego niemal 3 promile alkoholu. Samochód, którym kierował nie miał aktualnych badań technicznych. Policjanci zabezpieczyli go na parkingu strzeżonym, a mężczyzna trafił do izby wytrzeźwień. Po wytrzeźwieniu policjanci przedstawią mu zarzuty kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości i niezatrzymania się do kontroli. Grozi za to kara do 5 lat pozbawienia wolności. W odrębnym postępowaniu 34-latek odpowie za popełnione podczas ucieczki wykroczenia, a tych może być nawet kilkanaście. 

Ładowanie odtwarzacza...